top of page
  • Klaudia Rudzik

Ach ta Marilyn...


Charakteryzacja Marilyn

4 lata technikum wspominam z łezką w oku. Moja decyzja okazała się niesamowicie trafna! W szkole tej trafiłam na wspaniałych nauczycieli, którzy zaszczepili we mnie ciekawość i chęć dążenia do spełnienia marzeń. Moi klasowi rówieśnicy okazali się cudownymi duszami, które sprawiły, że pierwszy raz w życiu poczułam się wartościowa i silna. Podczas całej nauki, rozwijałam swoją pasję do kreowania wizerunku. Pomimo tego, że nie wiedziałam jeszcze nawet o zawodzie charakteryzatora, to powstawały wizerunkowe "transformacje", nad którymi spędzałam wszystkie wolne chwile. Jedną z nich jest zmiana mojej przyjaciółki w Marilyn Monroe. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że za kilka lat będę robić dokładnie to samo, ale tym razem w celu zaliczenia zajęć z przedmiotu "body painting" w jednej z najsławniejszych szkół charakteryzatorskich:)

0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments

Rated 0 out of 5 stars.
No ratings yet

Add a rating
bottom of page